Newsletter
Czy chcesz otrzymywać informacje o nowościach i ważnych wydarzeniach na naszej stronie?
Polityka legalności
Serwis poświęcony jest szeroko pojętemu tematowi szczepień i kontrowersji z nimi związanych. Cytowanie jest mile widziane, oczywiście z podaniem źródła. Fragmenty i cytaty pochodzące z innych niż polskie źródeł są odpowiednio oznaczone, a do większości z nich podano oryginalne linki. Strona nie jest zastępnikiem konsultacji medycznej. Choć tworzą ją osoby będące przeciwnikami przymusu szczepień i doskonale zdające sobie sprawę z tego, jak wielkim ryzykiem są one obarczone, uważają one również, że powinien im towarzyszyć wolny wybór – tak jak każdej innej metodzie profilaktyki czy jakiejkolwiek decyzji związanej ze zdrowiem własnym i rodziny. Mimo że na stronie znajdują się informacje o Stowarzyszeniu Wiedzy o Szczepieniach STOP NOP, wiele opublikowanych tu materiałów nie reprezentuje poglądów członków Stowarzyszenia, lecz przedstawia osobiste poglądy autorów artykułów.

Czego nie mówią w wiadomościach o badaniach związku szczepionek z autyzmem

Sharyl-photo
Sharyl Attkisson to amerykańska dziennikarka śledcza, zdobywczyni wielu nagród, która ostatnio zajmuje się tematem szczepionek i powikłań, które powodują.
Kolejne badanie opublikowane w tym tygodniu nie znalazło żadnego związku pomiędzy szczepionkami a autyzmem [chodziło wyłącznie o szczepionkę MMR – dop. red.]. Natychmiast informacja o tym pojawiła się w nagłówkach wiadomości telewizyjnych i wszystkich popularnych mediów. Dla wielu „po raz kolejny” oznacza to ostatnie słowo zadające kłam poglądowi, że szczepionki mogą mieć cokolwiek wspólnego z autyzmem.
Lecz z wiadomości tych nie dowiedziałeś się jednej rzeczy: badanie pochodziło z The Lewin Group, firmy konsultacyjnej, wśród której klientów znajdują się główni producenci szczepionek (http://www.lewin.com/clients/pharmabiodevice/).
Ten potencjalny konflikt interesów nie został ujawniony w dokumencie opublikowanym w The New England Journal of Medicine, autorzy deklarują się po prostu jako „pracownicy Lewin Group obdarzeni redakcyjną niezależnością”.
(http://jama.jamanetwork.com/article.aspx?articleid=2275444)
(Tak przy okazji, zgodnie z portalem OpenSecrets.org, firma matka The Lewin Group, UnitedHealth Group, jest kluczowym partnerem w opiece zdrowotnej stworzonej przez Obamę (tzw. Obamacare dop. tłum.). Jej filia QSSI otrzymała kontrakt na budowę federalnej strony rządowej HealthCare.gov. Jedni z jej głównych szefów i ich rodziny są jednocześnie głównymi darczyńcami dla Obamy (http://www.opensecrets.org/news/2013/10/key-figure-at-unitedhealth-group-was-major-obama-donor/).
Konflikty interesów same z siebie nie unieważniają badania. Stanowią jednak istotny kontekst, ilustrując bezwzględne starania, jakie czynią biznesy farmaceutyczne wraz ze swoimi partnerami rządowymi, by zdyskredytować wielu naukowców i badania, które znalazły potencjalne związki pomiędzy szczepionkami a autyzmem.

Wiele badań sugeruje możliwy związek pomiędzy szczepionkami a autyzmem.

AUTYZM
Autyzm przybiera obecnie znamiona epidemii. W USA 1 na 88 dzieci jest autystyczna, a Polska systematycznie goni „czołówkę”.
Podczas gdy popularna prasa, blogerzy i medyczni eksperci bezkrytycznie promują badanie jak to z The Lewin Group, musi to wprawiać w zakłopotanie badaczy takich jak Lucija Tomljenovic, Catherine DeSoto, Robert Hitlan, Christopher Shaw, Helen Ratajczak, Boyd Haley, Carolyn Gallagher, Melody Goodman, M.I. Kawashti, O.R. Amin, N.G. Rowehy, T. Minami, Laura Hewitson, Brian Lopresti, Carol Stott, Scott Mason, Jaime Tomko, Bernard Rimland, Woody McGinnis, K. Shandley and D.W. Austin.

Są oni zaledwie kilkoma z wielu naukowców, których zrecenzowane, opublikowane prace znalazły możliwe powiązania pomiędzy szczepionkami a autyzmem. Lecz w przeciwieństwie do studium The Lewin Group ich badania nie zostały lansowane i promowane przez rząd ani, co więcej, nie donosiły o nich szeroko media. W rzeczywistości w informacjach wiadomości, na blogach i słowami „ekspertów medycznych” rutynowo twierdzi się, że takie badania nie istnieją.

Żeby zrozumiano mnie dobrze: dotąd żadne badanie ponad wszelką wątpliwość nie udowadnia ani nie obala tezy o związku przyczynowym pomiędzy szczepionkami a autyzmem, a – pomimo szerzenia dezinformacji – nikt nie twierdził, że to robią. Każde zwykle znajduje albo (a) brak związku albo (b) możliwy związek w oparciu o analizę jakiegoś pytania, stanowiącego wąski zakres tematu autyzmu i szczepionek. Lecz brane jako całość, badania te po obu stronach służą jako podstawa dowodowa.


Astroturfowa kampania propagandowa

Jest teoretycznie możliwe, że wszystkie badania wspierające tezę o możliwym związku pomiędzy szczepionkami a autyzmem są błędne. I jeśli siewcy propagandy w to wierzą, każdy z ich autorów jest niekompetentnym maniakiem, szarlatanem, idiotą czy oszustem (i, oczywiście, „antyszczepionkowcem” – za samo bawienie się w badania, które usiłują rozwiązać zagadkę autyzmu i w jakiś sposób naprowadzają na kwestie bezpieczeństwa szczepionek). Ci naukowcy i ich badania są „kontrowersyjni” tylko dlatego, że propagandyści tak ich nazywają.

W skład listy naukowców, którym się ubliża, wchodzą szeroko publikowani neurolodzy, farmaceuci, epidemiolodzy, immunolodzy, doktorzy, chemicy i mikrobiolodzy z placówek takich jak Bostoński Szpital Dziecięcy (Boston Children's Hospital), Horizon Molecular Medicine na Uniwersytecie Stanowym w Georgii (Horizon Molecular Medicine at Georgia State University), Uniwersytet Kolumbii Brytyjskiej (University of British Columbia), College Miejski miasta Nowy York (City College of New York), Uniwersytet stanu Kolumbia (Columbia University), Uniwersyteckie Centrum Medyczne w Stony Brooke, NY (Stony Brooke University Medical Center), Uniwersytecie Północnej Części Stanu Iowa (University of Northern Iowa), Uniwersytecie Michigan (University of Michigan), Uniwersytecie Nauk Medycznych Stanu Arkansas (University of Arkansas for Medical Sciences), Ośrodek Badawczy Szpitala Dziecięcego Stanu Arkansas (Arkansas Children’s Hospital Research Institute), Uniwersytet Al Azhar W Kairze (Al Azhar University of Cairo), Uniwersytet Kinki w Japonii (Kinki University in Japan), Uniwersytet Szkoły Medycznej w Pittsburgu (The University of Pittsburgh School of Medicine), Uniwersytetu Technologii w Swinburne w Australii (Swinburne University of Technology in Australia), Instytut Psychiatrii i Neurologii w Posce (Institute of Psychiatry and Neurology in Poland), Departament Dziecięcej Opieki Zdrowotnej (Department of Child Health Care) Szpital Dziecięcy Uniwersytetu Fudan w Chinach (Children’s Hospital of Fudan University in China), Uniwersytet stanu Utah (Utah State University) i wiele więcej.

Ich praca jest, w najlepszym razie, ignorowana przez media, a w najgorszym – zjadliwie atakowana przez bardzo przewidywalne stado samozwańczych ekspertów i blogerów „naukowych”, którzy często nazywają swoje blogi słowami „nauka” albo „sceptycy”, by nadać im atmosferę prawowierności.

W ruch astroturferów, w mojej opinii, włączają się między innymi strony takie jak:
LeftBrainRightBrain, ScienceBlogs, NeuroSkeptic, ScienceBasedMedicine, LizDitz, ScienceBasedMedicine, CrooksandLiars, RespectfulInsolence, HealthNewsReview, SkepticalRaptor, Skepticblog, Skeptics.com, Wired, BrianDeer, SethMnookin, Orac, Every Child by Two, wspierana przez przemysł szczepieniowy Amerykańska Akademia Pediatrii (American Academy of Pediatrics), i zasilana subsydiami rządowymi i korporacyjnymi Amerykańska Izba ds. Nauki i Zdrowia (American Council on Science and Health – kiedyś nazwana „Voodoo Science” i „Postawioną na Głowie Ochroną Konsumenta” przez centrum nadzorcze Centrum dla Nauki w Interesie Publicznym (Center for Science in the Public Interest).

Zaklęty krąg polega na wsparciu moralnym przemysłu szczepionkowego i jego partnerów rządowych, które opiera się na tym, że jeden krytyk rzekomych „błędów” tych prac cytuje słowa drugiego, co ma stanowić dowód, że każde z tych badań zostało obalone, podczas gdy badania te pojawiły się w recenzowanych czasopismach naukowych i w znajdującej się pod egidą rządu bibliotece Narodowego Instytutu Zdrowia (National Institute of Health – NIH).

Słabe dowodowo”, „zbyt mało obszerne”, „chaotyczne”, „niemożliwe do powtórzenia”, „śmieciowa nauka”, „błędne”, „niemające związku z tematem” – deklarują bez żadnego wyjątku propagandyści. Tak jak kiedyś spędzali lata, by wykazywać rzekome błędy w każdym badaniu łączącym palenie papierosów i raka płuc.

Wiedzą dokładnie, że dziennikarze, którzy nie odrobią pracy domowej, przeprowadzą poszukiwania w internecie, przejrzą blogi o naukowo brzmiących nazwach i bezkrytycznie zaakceptują ich twierdzenia, jakby reprezentowały one najbardziej powszechny pogląd.

CDC również twierdzi, że nie ma związku pomiędzy szczepionkami a autyzmem (http://www.cdc.gov/vaccinesafety/concerns/autism/)
 

Mały przykład

Strzykawki
Czy są przesłanki, że istnieje związek pomiędzy rosnącą liczbą szczepień a zwiększającą się liczbą przypadków autyzmu? Chociaż nie powiedzą ci tego media mainstreamowe – są.
Wiele ze wspomnianych badań doty
czy powszechnego tła, w którym grupa podatnych na choroby dzieci cierpiących na zaburzenia odporności poddana zostaje różnym obciążeniom poszczepiennym, co kończy się uszkodzeniem mózgu opisywanym jako autyzm.
Trwałe uszkodzenie mózgu” jest szeroko znanym, rzadkim efektem ubocznym szczepionek – nie ma co do tego dyskusji (http://www.cdc.gov/vaccines/hcp/vis/vis-statements/dtap.pdf – w ulotce do amerykańskiej szczepionki DTP w możliwych skutkach ubocznych wymieniono: „Permanent brain damage”). Pytanie brzmi, czy specyficzna forma autystycznego uszkodzenia mózgu po szczepieniu jest w jakikolwiek sposób związana ze szczepieniami.
W jaki zatem sposób tych kilka opublikowanych badań wspiera tezę o możliwym związku pomiędzy szczepionkami a autyzmem?
Jeszcze w 1998 roku studium serologiczne przeprowadzone przez College of Pharmacy na Uniwersytecie stanu Michigan wsparło hipotezę, że odpowiedź autoimmunologiczna związana z żywym wirusem odry w szczepionce MMR „może pełnić rolę przyczynową w przypadku autyzmu” (http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9756729) (Nie ma tam na co patrzeć mówią krytycy. – To badanie jest stare).
W 2002 roku badania na Uniwersytecie stanu Utah (http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12145534) stwierdziło, że „nieprawidłowa odpowiedź na szczepionkę MMR, a konkretnie na wymieniony wcześniej komponent odrowy, mogą być związane z patogenezą autyzmu” (Błędne i niemożliwe do powtórzenia – utrzymują propagandyści).
Również w 2002 roku Instytut Badań nad Autyzmem w San Diego (Autism Research Institute in San Diego) (http://labmed.ascpjournals.org/content/33/9/708.full.pdf) przyjrzał się kombinacji składników szczepionek. Naukowcy stwierdzili, że zawierający rtęć konserwant thimerosal, używany w niektórych szczepionkach (np. w szczepionkach przeciw grypie) może osłabić odporność dziecka. Może to uczynić je podatnym na przewlekłą odrową infekcję jelit, kiedy otrzyma szczepionkę MMR, zawierającą żywego wirusa odry (Blogerzy orzekli, że to badanie jest stare, a inne badania mu zaprzeczają).
W 2006 roku grupa mikrobiologów z Kairu stwierdziła: „niewystarczająca odpowiedź immunologiczna na antygeny szczepionki przeciw odrze, śwince i różyczce może być związana z autyzmem, jako główną przyczyną lub zdarzeniem wynikowym” (http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17974154).
Badanie z roku 2007 znalazło statystycznie znaczący dowód sugerujący, że chłopcy, którzy otrzymują potrójną serię szczepionki przeciw zapaleniu wątroby typu B, kiedy zawiera ona thimerosal, „są bardziej podatni na zaburzenia rozwojowe” niż niezaszczepieni chłopcy (http://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/02772240701806501#.VTyMyJPuR2Q).
Podobnie 5-letnie studium na 79 000 dzieci przeprowadzone przez tę samą instytucję stwierdziło, że chłopców otrzymujących szczepionkę przeciw wirusowemu zapaleniu wątroby typu B przy urodzeniu dotyczyło 3 razy większe ryzyko autyzmu niż chłopców, którzy byli szczepieni później lub nie byli szczepieni wcale. Kolorowi chłopcy znajdowali się w zwiększonej grupie ryzyka („Słabe badanie” – powiedzieli krytycy).

W 2009 roku badanie opublikowane w The Journal of Child Neurology (http://jcn.sagepub.com/content/22/11/1308.abstract) znalazło znaczącą wadę w innym szeroko cytowanym badaniu, które twierdziło, że nie ma związku między thimerosalem w szczepionkach a autyzmem. W analizie ukazano, że „oryginalny wskaźnik p był błędny i w związku z tym istnieje znaczący związek pomiędzy poziomem rtęci we krwi a diagnozą zaburzeń ze spektrum autyzmu”.
Badacze odnotowali: „Podobnie jak w przypadku związku pomiędzy aspiryną i atakiem serca, nawet mały efekt może nieść ze sobą potężne implikacje dla zdrowia. Jeśli istnieje jakiekolwiek powiązanie pomiędzy autyzmem a rtęcią, jest niezmiernie istotne podkreślenie, że już pierwsze doniesienia w tej kwestii nie twierdzą fałszywie, że żaden związek nie istnieje”. (Krytycy: „Badanie to jest niewiarygodne).

Zawierające thimerosal szczepionki na rynku amerykańskim:
http://www.fda.gov/BiologicsBloodVaccines/SafetyAvailability/VaccineSafety/UCM096228#t3
W 2010 roku badanie na szczurach wykonane przez Polską Akademię nauk zasugerowało „prawdopodobny związek” thimerosalu w szczepionkach (jak w szczepionce przeciw grypie) „z rozwojem schorzeń neurorozwojowych, takich jak autyzm” (krytycy odrzucili badanie na szczurach) (http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21225508).
W 2010 roku pilotażowe studium opublikowane w Acta Neurobiologiae Experimentalis (http://adventuresinautism.com/Hewitsonetal2010.pdf) odkryło, że małpie niemowlęta, którym podano zalecany w 1990 roku zestaw szczepionek dziecięcych, wykazały istotne zmiany w mózgu, co zdaniem badaczy wymaga „dodatkowego badania w zakresie potencjalnego wpływu interakcji pomiędzy szczepionką MMR i zawierającymi thimerosal szczepionkami na różne obszary i funkcje mózgu”.
Badanie z japońskiego uniwersytetu w Kinki (http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19357975) w 2010 roku wsparło tezę o „możliwym prawdopodobieństwie tego, że ekspozycja na rtęć w niskich dawkach pochodzących od zawierających thimerosal szczepionek może być połączona z autyzmem”.
W 2011 roku badanie przeprowadzone na australijskim Uniwersytecie w Swinburn wsparło hipotezę, że wrażliwość na rtęć, taką jak w postaci thimerosalu w szczepionkach przeciw grypie, może być genetycznym czynnikiem ryzyka, jeśli chodzi o autyzm (krytycy orzekli, że badanie jest „dziwne” i zawiera „błędy logiczne”) (http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21797771).
Przegląd opublikowany w Journal of Immunotoxicology (http://www.rescuepost.com/files/theoretical-aspects-of-autism-causes-a-review1-1.pdf) w 2011 roku przez byłego naczelnego naukowca firmy farmaceutycznej skonkludował, że autyzm może być wynikiem więcej niż jednej przyczyn, włączając w to encefalopatię (uszkodzenie mózgu) następujące po szczepieniu (krytycy orzekli, że badaczka odnosiła się do „zdyskredytowanej i oszołomskiej” nauki).
W 2011 roku Uniwersytet Miejski Nowego Yorku (http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21623535) powiązał częstość występowania autyzmu ze zwiększającym się przyjmowaniem szczepionek dziecięcych. „Chociaż rtęć została usunięta z wielu szczepionek, inne czynniki mogą odpowiadać za związek szczepionek z autyzmem” – powiedział główny autor badania (dla krytyków jest to „śmieciowa nauka”).
Badanie przeprowadzone na Uniwersytecie Kolumbii Brytyjskiej (http://omsj.org/reports/tomljenovic%202011.pdf) w 2011 roku doniosło, że „korelacja pomiędzy aluminium [adiuwantem] w szczepionkach i [autyzmem] może mieć charakter przyczynowy” (jeszcze więcej „śmieciowej nauki” – mówią propagandyści).
W 2011 roku badanie na szczurach przeprowadzone w Warszawie (http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21549155) doniosło, że thimerosal w szczepionkach podany w młodym wieku może przyczynić się do zaburzeń neurorozwojowych (To niczego nie udowadnia – mówią krytycy).
Chińskie badanie w 2012 roku (http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22290858) sugerowało, że drgawki gorączkowe (doskonale znany efekt uboczny niektórych szczepionek patrz: http://www.cdc.gov/vaccines/hcp/vis/vis-statements/dtap.pdf) i historia zaburzeń neuropsychiatrycznych w rodzinie korelują z regresją w przypadku autyzmu.
W 2012 roku badanie przeprowadzone w ramach Wydziału Neurochemii w ramach programu Marii Curie-Skłodowskiej (http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22015977) odkryło, że ekspozycja noworodków (szczurzych – dop. tłum.) na szczepionki zawierające thimerosal (takie jak szczepionka przeciw grypie) mogą spowodować związane z glutaminianem uszkodzenia mózgu.
W 2013 roku neurochirurdzy z Instytutu Neurologicznego Metodystów odkryli, że dzieci z małym uszkodzeniem mitochondriów mogą być wysoce wrażliwe na toksyny, takie jak konserwant szczepionek thimerosal, który znajduje się w szczepionkach takich jak ta przeciw grypie („To zbyt mało jak na badanie” – mówią krytycy).

Kolejne badanie pochodzi z 2004 roku, a przeprowadzone zostało przez Uniwersytet stanu Kolumbia w Instytucie Medycyny (http://www.cbsnews.com/news/vaccine-links-to-autism/). Stwierdziło ono, że myszy predysponowane do genetycznych schorzeń autoimmunologicznych rozwinęły podobne do autyzmu zachowania po otrzymaniu zawierających rtęć szczepionek. (Krytycy powiedzieli, że to nie dowód, i że pracy tej nie można powtórzyć).
Jest również przypadek doktora Williama Thompsona, obecnego głównego naukowca w CDC, który wyszedł publicznie z niewiarygodnym twierdzeniem, że on i jego agencja byli zaangażowani w długoterminowe starania, by zaciemnić wynikające z badań znaczące powiązania pomiędzy szczepionkami a autyzmem u afroamerykańskich chłopców, które w ich przypadku osiągały większą niż średnia wartość (http://sharylattkisson.com/cdc-responds-to-allegation-it-omitted-vaccine-autism-study-link/) (CDC stwierdziło, że zmiany w danych dokonywane były ze względów prawnych).
Obecny dyrektor ds. bezpieczeństwa immunizacji w CDC poinformował mnie, że „możliwe jest, że szczepionki mogą rzadko prowokować autyzm u dzieci, które są biologicznie lub genetycznie wrażliwe na powikłania poszczepienne (http://sharylattkisson.com/cdc-possibility-that-vaccines-rarely-trigger-autism/).
Jest też sprawa Hannah Poling, której rząd potajemnie podał wiele szczepionek tego samego dnia, co spowodowało u niej uszkodzenia mózgu, włącznie z autyzmem, a potem ten sam rząd podpisał ugodę opiewającą na wiele milionów dolarów. Sprawa została ukryta przed polującymi na nią oczami publiki, co związane było z nakazem utrzymania poufności (http://www.cbsnews.com/news/family-to-receive-15m-plus-in-first-ever-vaccine-autism-court-award/).

Innym przykładem jest była dyrektor Narodowego Instytutu Zdrowia, dr Bernardine Healy, która dolała oliwy do ognia, co wywołało gniew jej kolegów, publicznie oświadczając, że związek pomiędzy szczepionkami a autyzmem nie był „mitem”, jak wielu próbowało twierdzić. Ujawniła ona, że jej koledzy z Instytutu Medycyny (Institute of Medicine) nie życzą sobie, by badać możliwy związek, ponieważ obawiają się implikacji, jakie to mogłoby nieść dla programu szczepień.

Jest również sprawa byłego badacza CDC Poula Thorsona, którego badania odrzuciły związek pomiędzy szczepieniami a autyzmem. Znajduje się on obecnie „na listach gończych” po tym, jak został oskarżony o 13 przestępstw wyłudzenia pieniędzy i 9 zarzutów o pranie pieniędzy, prawdopodobnie w celu użycia grantów CDC pochodzących z podatków publicznych na zakup prywatnego domu i samochodu (http://sharylattkisson.com/researcher-who-dispelled-vaccine-autism-link-most-wanted-fugitive/).
Można jeszcze przytoczyć sprawę byłych naukowców z firmy Merck, producenta wspomnianej szczepionki MMR, którzy przeszli na stronę demaskatorów firmy i oskarżyli Mercka o popełnienie związanych ze szczepionkami oszustw (http://www.huffingtonpost.ca/lawrence-solomon/merck-whistleblowers_b_5881914.html).


Druga strona medalu

Jeśli chcesz przejrzeć badania i dowody drugiej strony, zwykłe przeszukanie internetu z łatwością nakieruje cię na wszystko, czego się chcesz dowiedzieć. Badania te zwykle wydają się ukryte w wiadomościach. Jednak jakimś cudem są pierwsze w wynikach Google, razem z raportami i blogami wypowiadającymi się pogardliwie o całej nauce, która stoi w opozycji do tezy o nieszkodliwości szczepień (np.: http://www.wired.com/2009/10/ff_waronscience/), a także z doniesieniami informacyjnymi na ten temat (http://www.travelclinicnyc.org/vaccine-for-measles-mumps-and-rubella-proven-not-to-cause-autism-again/).
Być może natknąłeś się na lutowy artykuł w New York Times (http://www.nytimes.com/2015/02/02/us/a-discredited-vaccine-studys-continuing-impact-on-public-health.html?_r=0). Potraktował on teorię związku szczepień z autyzmem, jakby wszystko wynikało z niezgody pomiędzy rozchwianymi emocjonalnie rodzicami dzieci autystycznych a prawdziwymi badaniami naukowymi: „wiara” i „przeczucie” w opozycji to twardej nauki.
Niektórzy rodzice czują pewność, że szczepionki mogą prowadzić do autyzmu” – oświadczono w artykule, i „związek szczepionek z autyzmem został zaakceptowany przez niektórych na wiarę”.

Być może wpadło ci w oko poniższe sieciowe doniesienie informacyjne (http://www.cbsnews.com/news/doctor-blames-discredited-autism-vaccine-link-research-for-measles-outbreak/), w którym traktuje się dr Paula Offita jako eksperta w zakresie bezpieczeństwa szczepień. Jest wprowadzony jako „dyrektor Centrum Edukacji Szczepieniowej (Vaccine Education Center) w Szpitalu Dziecięcym w Filadelfii” i „zaprzecza on połączeniu pomiędzy szczepieniami a autyzmem”.

Paul-Offit
Pediatra Paul Offit, znany amerykański propagator szczepień, obarczony licznymi konfliktami interesów. Zdjęcie: Ryan Collerd dla The New York Times.
Jednakże nikt nam nie donosi, że Offit dorobił się milionów (nie chce dokładnie ujawnić, ile), wynajdując szczepionkę dla firmy Merck, co stawia pod znakiem zapytania szczepionkę MMR. Istniały też zastrzeżenia co do bezpieczeństwa samej szczepionki Offita przeciwko rotawirusom. A jego zatrudnienie w szpitalu dziecięcym w Filadelfii było częściowo dotowane kwotą 1,5 miliona dolarów przez firmę Merck. W dodatku został przyłapany na udzielaniu fałszywych i uwłaczających prawdzie informacji dotyczących sprawozdania, które sporządziłam, obnażającego jego powiązania finansowe z przemysłem farmaceutycznym, których istnieniu tak zaciekle zaprzeczał (http://www.cbsnews.com/news/how-independent-are-vaccine-defenders/). Jego fałszywe zeznania zostały w końcu sprostowane (http://www.ocregister.com/articles/correction-296910-dated-entitled.html) przez publikację, którą opublikowała instytucja publikująca pierwotne wersje raportów. Zarówno Offit, jak i wydawca jego książki, pozwani zostali o zniesławienie przez innego adwokata szczepień, który oskarżył Offita o sfabrykowanie szkalującej rozmowy zamieszczonej w książce Offita „Fałszywi Prorocy Autyzmu” (http://www.ageofautism.com/2009/02/columbia-university-press-and-dr-paul-offit-sued-for-autisms-false-prophets.html).

Offit zgodził się przeprosić, poprawił książkę i przekazał dotację na rzecz organizacji charytatywnej zajmującej się problematyką autyzmu (link do sprostowania, które musiał wystosować w związku z tym Paul Offit: http://www.rescuepost.com/files/offit-letter1.pdf).

Lecz dla mediów informacyjnych nic z tego, co wymieniliśmy powyżej, nie ma znaczenia. Offit jest przedstawiany jako bezstronny ekspert i kropka.


Zaskakujący jest tylko fakt, że najlepsi eksperci medyczni na świecie, którzy zaprzeczają, jakoby szczepienia mogły mieć cokolw
iek wspólnego z autyzmem, kompletnie nie potrafią wyjaśnić źródła jego epidemii. By utrzymać deklarację, że nauka niewzruszenie stoi przy swoich poglądach, a debata jest „skończona”, ignoruje się jeden podstawowy fakt, że wielu naukowców na całym świecie wciąż się przekopuje przez ten temat i miliony osób wciąż go rozważa.

Podstawa dowodowa po obu stronach barykady jest otwarta dla interpretacji. Z jednej strony ludzie mają pełne prawo do niedowierzania badaniom. Jednak jest nieuczciwością intelektualną udawanie, że badania te nie istnieją.


Sharyl-Attkisson - duży

Źródło:

What the News Isn’t Saying About Vaccine-Autism Studies
http://sharylattkisson.com/what-the-news-isnt-saying-about-vaccine-autism-studies/?utm_source=feedburner&utm_medium=email&utm_campaign=Feed%3A+SharylAttkisson+%28Sharyl+Attkisson%29


Poniższy wykres umieszczony został na stronie amerykańskiego centrum prawniczego, które zajmuje się pomocą prawną dla rodzin autystyków.
Obecnie w USA autyzm dotyka 1 na 68 dzieci. Grafika stwierdza, że niemożliwa jest epidemia o podłożu genetycznym.

Autism_statistics - duży

Zobacz też, jak Sharyl Attkisson obnaża metody, jakimi wpływowe grupy interesów manipulują opinią publiczną. To jej wystąpienie na Uniwersytecie Stanu Nevada:



Dodaj własną opinię

Opinia:
Podpis:

Polecamy

Wszystkie prawa zastrzeżone. Teksty z serwisu mogą być linkowane i kopiowane, ale pod warunkiem powoływania się na źródło.