Newsletter
Czy chcesz otrzymywać informacje o nowościach i ważnych wydarzeniach na naszej stronie?
Polityka legalności
Serwis poświęcony jest szeroko pojętemu tematowi szczepień i kontrowersji z nimi związanych. Cytowanie jest mile widziane, oczywiście z podaniem źródła. Fragmenty i cytaty pochodzące z innych niż polskie źródeł są odpowiednio oznaczone, a do większości z nich podano oryginalne linki. Strona nie jest zastępnikiem konsultacji medycznej. Choć tworzą ją osoby będące przeciwnikami przymusu szczepień i doskonale zdające sobie sprawę z tego, jak wielkim ryzykiem są one obarczone, uważają one również, że powinien im towarzyszyć wolny wybór – tak jak każdej innej metodzie profilaktyki czy jakiejkolwiek decyzji związanej ze zdrowiem własnym i rodziny. Mimo że na stronie znajdują się informacje o Stowarzyszeniu Wiedzy o Szczepieniach STOP NOP, wiele opublikowanych tu materiałów nie reprezentuje poglądów członków Stowarzyszenia, lecz przedstawia osobiste poglądy autorów artykułów.

Pierwszy w Polsce pozew za powikłania po szczepionkach

Fotolia_72086830_XS - dużyPrawie 670 tys. zł żądają rodzice dziecka z Gliwic. To będzie prawdopodobnie pierwszy taki proces w Polsce – czytamy w „Rzeczpospolitej”. Rodzice dziecka z Gliwic, które wkrótce po urodzeniu było szczepione przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B oraz błonicy, tężcowi i krztuścowi (tzw. skojarzona szczepionka) pozwali ministra zdrowia, Narodowy Fundusz Zdrowia, Instytut Biotechnologii Surowic i Szczepionek Biomed oraz producentów szczepionek. Maluch po szczepieniu miał powikłania.

Nie doszło do porozumienia

Dziś dziecko jest w wieku szkolnym. Chodzi do podstawówki. Tyle wiadomo. Stołeczny sąd, do którego trafiła sprawa, nie ujawnia szczegółów powikłań ani personaliów dziecka (nawet jego płci), tłumacząc, że to dane wrażliwe.

– Powód domaga się od pozwanych solidarnie zadośćuczynienia i odszkodowania na łączną kwotę 668 tys. zł oraz renty z tytułu dolegliwości zdrowotnych, jakie wystąpiły po podaniu zawierających związki rtęci szczepionek zaaplikowanych dziecku w okresie niemowlęcym – informuje tylko sędzia Ewa Leszczyńska-Furtak, rzecznik Sądu Okręgowego w Warszawie.

Rodzice przed złożeniem pozwu próbowali się porozumieć z producentami oraz Skarbem Państwa i zawrzeć z nimi ugodę, ale ta próba zakończyła się niepowodzeniem.

Wszystkie strony, od których rodzice domagają się odszkodowania, zażądały oddalenia pozwu. Nie wypowiadają się też na temat sprawy. „Postępowanie sądowe jest w początkowym stadium, a dopiero prawomocne zakończenie procesu rozstrzygnie, która z pozwanych stron odpowie i czy w ogóle odpowie z tytułu zadośćuczynienia” – napisał do „Rzeczpospolitej” Krzysztof Bąk, rzecznik resortu zdrowia. Inni pozwani nie odpowiedzieli na prośbę o komentarz.


Związek przyczynowy

Czy rodzice z Gliwic mają szansę na odszkodowanie i rentę? Zdaniem Oskara Lutego z warszawskiej kancelarii DFL Legal – tak.
 

– Kluczowe dla powodzenia roszczenia jest udowodnienie, że rozstrój zdrowia dziecka był rezultatem powikłania poszczepiennego – tłumaczy adwokat.

Zauważa, że groźne powikłania poszczepienne występują niezmiernie rzadko – w każdej sprawie tego typu ich istnienie i związek ze szczepieniem jest przedmiotem oceny biegłych.

– Jeżeli związek przyczynowy pomiędzy szczepieniem a rozstrojem zdrowia zostanie ustalony, to roszczenie przeciwko Skarbowi Państwa ma szanse powodzenia i może zostać oparte na art. 417(2) kodeksu cywilnego, który przewiduje możliwość zasądzenia odszkodowania również w przypadku legalnego działania pracowników ochrony zdrowia, na zasadach słuszności – podkreśla prawnik.

Dodaje, że podmiot leczniczy wykonujący szczepienie nie ponosi odpowiedzialności za powikłanie, chyba że szczepionkę podano wbrew przeciwwskazaniom wynikającym z aktualnej wiedzy medycznej. - Również wytwórca szczepionki nie odpowie za tego rodzaju szkodę, jeżeli zrealizowało się ryzyko wystąpienia działania niepożądanego prawidłowo zidentyfikowane w badaniach nad bezpieczeństwem leku oraz należycie opisane w dokumentacji przylekowej - tłumaczy.


Dodać innym wiary

Na wyrok zasądzający odszkodowanie z niecierpliwością czeka Justyna Socha ze stowarzyszenia STOP NOP, które zrzesza rodziców przekonanych, że ich dzieci źle zniosły podawane szczepionki.
– Wywalczone przez rodziców z Gliwic odszkodowanie dodałoby innym wiary, że warto próbować, że jest to możliwe nawet w kraju, w którym nie przestrzega się prawa do świadomej zgody na zabieg szczepienia, nie informuje o możliwych powikłaniach, a społeczeństwo jest przekonane, że jest to tylko obrzęk i gorączka – tłumaczy.

Jej zdaniem takie ewentualne wygrane sprawy dałyby początek zmianom, „zaczynając od prawa do prawidłowej diagnozy i leczenia, udziału rodziców w rejestracji niepożądanych odczynów poszczepiennych, utworzenia funduszu odszkodowań”.

Rodzice mają obowiązek szczepienia dziecka na niektóre choroby zakaźne, bo powszechne szczepienia dzieci pozwalają je wyeliminować. Ale według STOP NOP, gdy dojdzie do powikłań, np. neurologicznych, rodzice są pozostawieni sami sobie, bo w Polsce nie istnieje żaden system pomocy dzieciom w takiej sytuacji. Mogą jedynie korzystać z rehabilitacji na takich zasadach jak wszyscy ubezpieczeni. W przypadku powikłań poszczepiennych i regresów u małych dzieci (gdy np. po szczepieniu przestało raczkować czy gaworzyć) może to opóźnić powrót do zdrowia lub wręcz go uniemożliwić.


Gdzie płacą za powikłania

Żaden z rozmówców nie słyszał do tej pory o pozwie cywilnym za powikłania poszczepienne. Zdarzało się natomiast, że rodzice zawiadamiali prokuraturę, iż lekarz nie zgłosił powikłań.
W USA czy we Włoszech znane są przypadki, gdy rodzice wywalczyli wysokie odszkodowania. Ostatnio obowiązek wypłacania odszkodowań za powikłania wprowadzono w sąsiadujących z nami Czechach. W pierwszej połowie sierpnia czeski Sąd Najwyższy uznał, że skoro państwo nakazuje stosowanie niektórych szczepionek, to powinno ponosić konsekwencje tej decyzji.

W sprawie rodziców z Gliwic sąd zażądał od rodziców uzupełnienia braków formalnych pozwu. - Obecnie trwa procedura doręczeń odpowiedzi na pozew. Termin rozprawy nie został zatem wyznaczony – mówi sędzia Leszczyńska-Furtak.
 
 
Joanna Ćwiek, Janina Blikowska
 
Źródło:
Wszystkie prawa zastrzeżone. Teksty z serwisu mogą być linkowane i kopiowane, ale pod warunkiem powoływania się na źródło.